Aktualności
OTWARCIE PIŁKARSKIEGO STADIONU W MOŚCICACH

Mecz towarzyski: ZKS Unia Tarnów vs Bruk-Bet Nieciecza 20/06/2026. Czekaliśmy na powrót do Mościc prawie dwa lata. To była nadspodziewanie długa tułaczka poza własnymi obiektami. Jesienią 2024 roku Jaskółki rozegrały ostatni mecz przy Zbylitowskiej 3 i nikt nie miał świadomości, że wiosną już nie powrócą do swojego domu, w którym Unia występowała jeszcze jako TS Mościce po reaktywacji od zakończenia II wojny światowej. Nie tak żegna się miejsce wielu wspomnień, emocji, II-ligowych i pucharowych zmagań. Miejsca, które gościło Wisłę Kraków, Legię Warszawa, Lecha Poznań, ŁKS Łódź, Cracovię, Polonię Warszawa, Jagiellonię, Zagłębie Sosnowiec i wiele innych uznanych polskich marek piłkarskich. Miejsca, które gromadziło nawet do 10-12 tysięcy kibiców. Sportowe Serce Tarnowa.

Mościce od lat 70. stanowiły czołowy kompleks sportowy w Polsce. Jaskółcze Gniazdo, gdzie rywalizowali żużlowcy i piłkarze stało się miejscem legendarnym. Jednak było tylko częścią wielkiej sportowej bazy. Na obecną chwilę udało się zmodernizować Halę Jaskółka, basen otwarty i kryty, kort tenisowy. Kolejnym krokiem miało być powstanie osobnego stadionu piłkarskiego, na miejscu dawnego obiektu piłkarsko-lekkoatyletycznego, który Unia przekazała Miastu. Przez całą historię klubu istniały 23 różne sekcje sportowe, więc bogactwo obiektów nikogo nie dziwiło. Lekkoatletyka jak pozostałe z tych dyscyplin zakończyła swój żywot. Idea powstania osobnego stadionu piłkarskiego była słuszna, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Jak już wielokrotnie pisaliśmy jest to obiekt, patrząc na wielkość Tarnowa jedynie na miarę IV, maksymalnie III ligi. W obecnej ciężkiej sytuacji w jakiej znalazł się tarnowski sport, w tym Unia, której siłę zawsze stanowiły Zakłady Azotowe pozostaje się cieszyć, z tego, że warunki treningowe, jak również jakość oglądania meczów i przebywania na nowym obiekcie od tego momentu zdecydowanie sie poprawia.
Choć mały, to jednak jest to obiekt nowoczesny. Pamiętać musimy z jakimi warunkami mierzyliśmy się w Jaskółczym Gnieździe, gdzie 50-letnia trybuna jest w złym stanie. Szatnie często były zagrzybione, niektóre pomieszczenia totalnie zniszczone, a po tym jak spółka żużlowa doprowadziła do odcięcia prądu i ogrzewania właściwie nie nadawały się do użytku. Tutaj warunki dla zawodników, trenerów, mediów, ludzi w strefie VIP są zdecydowanie inne. Dla każdego widza jest to wreszcie należyty komfort. Poczynając od tak prozaicznych standarów, których brakowało wcześniej – jak dostęp do toalet, czystych krzesełek czy bliskości boiska do obserowowania piłkarskich meczów. Nowy sezon IV-ligowy powinien być już zupełnie nową jakością. Murawa jest ogrzewana i bardzo dobrze przygotowana, stadion ma też oświetlenie, co ułatwia odpowiedni dobór godzin rozgrywania meczów. Szkoda, że mieszcząca niewiele ponad tysiąc widzów trybuna nie jest w pełni zadaszona, co powinno być absolutnym standardem nowych stadionów piłkarskich.

Unia starała się o to, żeby być operatorem obiektu. Będzie nim jednak TOSiR. Miejmy nadzieję, że mimo to współpraca będzie układała się pomyślnie. Zamknięciem długich lat restrukturyzacji klubu będzie oddanie do użytku, jeszcze tego lata zmodernizowanych boisk treningowych ZKS Unia Tarnów. Powstaną dokładnie trzy – dwa pełnowymiarowe (jedno sztuczne i naturalne) oraz mniejsze ze sztuczną nawierzchnią. We wrześniu będziemy mogli powiedzieć, że Unia naprawdę wraca do Mościc.
Organizatorem dnia otwarcia było Miasto Tarnów. Na meczu piłkarskim jeszcze nigdy nie widzieliśmy tylu oficjeli, prezydenta, radnych miejskich, dyrektorów. To cieszy, że w końcu zainteresowano się sportem, który w Tarnowie został totalnie zdegradowany. Stąd też transparent na nowym Sektorze B z napisem – „Orlik otwarty i błyski fleszy, z ratowaniem Unii nikt się nie spieszy”. To dla ostudzenia zachwytów, bo to inwestycja, która powinna być standardem bazy treningowej, a nie głównej areny piłkarskiej w mieście, a Unia Tarnów cudem uniknęła spadku do V ligi. Prezydent Kwaśny zapewnia, że druga trybuna powstanie,. Jest też miejsce na to, aby ten obiekt mógł być rozbudowany na 4500 widzów. Porównując to z dawnymi meczami Unii i tym jak szybko rośnie frekwencja w Polsce to jest to i tak plan minimalny. Taki stadion byłby obecnie najmniejszy w polskiej Ekstraklasie, na poziomie Niecieczy, a po jej spadku już tak małego nie będzie. Na razie żyjemy IV-ligową rzeczywistością i nadzieją na piłkarskie odbicie się od dna.

W związku z meczem było trochę chaosu organizacyjnego. Nie ma co się dziwić, że część miejsc pozostała wolna. Przybyło około 850 widzów. Informacja o dostępie biletów była skromna. Unia i Nieciecza dostała swoją pulę, miasto rozdysponowało w swoim zakresie, dla VIPów, potem część po prostu rozdawano na mieście. Zwykły kibic nie wiedział do końca jak można na tą imprezę wejść.

Ostatecznie jednak była to udana inauguracja. Atmosfera meczowa przyjemna. Obie grupy kibicowskie prowadziły całkiem niezły doping. Na sektorze fanów Unii wśród flag pojawiła sie nowa – dzielnicy Mościce. Po zakończeniu meczu przegranego przez tarnowian 0-5, zmierzyli się jeszcze oldboye Unii z drużyną Tarnowa. Nam pozostaje czekać już na prawdziwe emocje piłkarskie w rywalizacji o punkty w naszym nowym domu Czerwonych Klonów 16! Dawniej było to tylko miejsce sparingów i treningów, teraz zapisujemy nową kartę w historii Jaskółek.

Za Unią ciężki sezon, ale ważne, że Jaskółki zdołały się utrzymać w IV lidze w ostatniej kolejce wygrywając z Pcimianką Pcim, przy jednoczesnych porażkach Garbarnii i Okocimskiego, które ostatecznie znalazły się w V lidze. Mecz z Metalem Tarnów, który został zdegradowany i dochodzą informację, że będzie wycofany z rozgrywek okazał się również kluczowy. Unia zdobyła gola w doliczonym czasie gry, zapewniając sobie zwycięstwo w derbach 1-0.

Metal – Unia

Wcześniej też cenne okazało się zwycięstwo 3-0 z Garbarnią, którą udało się wyprzedzić na finiszu.

W sierpniu zaczynamy nowy sezon! Oby już bez takich perturbacji.

VIDEO Z OTWARCIA STADIONU CK16:

Zobacz także